|
Co
się działo w tym filmie
Muszę przyznać, że spotkała
mnie miła niespodzianka - do Krakowa zawitał mój kuzyn, którego
nie widziałem kopę lat. Przyznał mi się, że nie zasmakował
też polskiej dupeczki, a ma na to straszną ochotę...
Spotkaliśmy dupcię przy bankomacie i tak szcześliwie się
zdarzyło, że akurat skończyły się w nim pieniądze, a
laseczka bardzo ich potrzebowała. Przyszliśmy jej więc z pomocą
w pokoju hotelowym..
Nie ma to jak smak polskiej cipeczki, mój kuzyn wreszcie się o
tym przekonał !
Tak mu się to spodobało, że obiecał cześciej przyjeżdżać
:)
|